Kolejne podejście do sprzedaży ST46-01

Miała być nowoczesną lokomotywą spalinową, zdolną do wieloletniej eksploatacji, tymczasem po zaledwie siedmiu latach pracy trafiła w przysłowiowe „krzaki”. Prototypowa ST46-01, zmodernizowana w 2012 roku przez zakłady PESA Bydgoszcz, od ponad sześciu lat stoi nieczynna w Węglińcu. PKP Cargo próbowało już sprzedać ten wyjątkowy pojazd, jednak poprzedni przetarg nie przyniósł rozstrzygnięcia w postaci znalezienia nabywcy. Teraz przewoźnik podejmuje kolejną próbę, a wadium wymagane do udziału w licytacji wynosi 38 tysięcy złotych.

ST46-01
19.09.2015. Sieniawa Żarska.
ST46-01 z pociągiem relacji Forst Lausitz – Tarnowskie Góry nr 741004 zbliża się do Sieniawy Żarskiej.

24 września 2026 roku na platformie zakupowej PKP Cargo w restrukturyzacji pojawiło się kolejne postępowanie dotyczące sprzedaży lokomotyw wyłączonych z eksploatacji. Wśród 229 oferowanych pojazdów ponownie znalazła się ST46-01, jedyny przedstawiciel typu 303Da. Lokomotywa była już wystawiona na sprzedaż podczas poprzedniego postępowania, obejmującego łącznie 337 lokomotyw elektrycznych i spalinowych. Nie wszystkie pojazdy znalazły nowych właścicieli, a wśród niesprzedanych maszyn znalazła się właśnie ST46-01. Obecnie PKP Cargo po raz kolejny próbuje znaleźć nabywcę dla prototypowej lokomotywy. Wadium wymagane do przystąpienia do licytacji wynosi 38 000 zł.

Trudno nie dostrzec paradoksu całej sytuacji. Lokomotywa, która zaledwie czternaście lat temu przeszła kosztowną i niezwykle szeroką modernizację, dziś nie tylko pozostaje od lat nieczynna, ale również nie znalazła nabywcy podczas wcześniejszej próby sprzedaży. ST46-01 powstała w 2012 roku w zakładach PESA Bydgoszcz w wyniku gruntownej modernizacji lokomotywy SU46-049. Przebudowa była na tyle daleko idąca, że pojazd otrzymał nowe oznaczenie typu 303Da. Z pierwotnej konstrukcji zachowano ostoję, pudło oraz wózki wraz z silnikami trakcyjnymi. Zastosowano natomiast nowoczesny silnik spalinowy MTU 12V 4000 R43L, nowe prądnice synchroniczne produkcji Lechmotoren, sprężarkę śrubową Atlas Copco oraz zmodernizowany układ hamulcowy. Całkowicie zmieniono również kabinę maszynisty. Tradycyjny nastawnik jazdy w formie kierownicy zastąpiono dżojstikiem, zamontowano nowy ergonomiczny pulpit z ekranem diagnostycznym, a także klimatyzację. Lokomotywa otrzymała nowe reflektory LED i urządzenia umożliwiające eksploatację na niemieckiej sieci kolejowej. Modernizacja miała zapewnić wysłużonej „Suce” drugie życie. W praktyce okazało się ono jednak zaskakująco krótkie.

ST46-01
12.11.2017. Żary – Sieniawa Żarska. Dawno niewidziana ST46-01 z mieszanym pociągiem 671003 rel. Węgliniec – Forst Lausitz zbliża się do semafora wjazdowego do podg Sieniawa Żarska.
ST46-01
13.11.2016. Ruszów – Węgliniec.
ST46-01 prowadzi „mieszańca” z Forstu do Węglińca.

Po opuszczeniu bydgoskiej Pesy w 2012 roku ST46-01 trafiła do Węglińca, gdzie wykorzystywano ją do prowadzenia pociągów towarowych. Dzięki przystosowaniu do ruchu po niemieckich torach mogła również obsługiwać połączenia transgraniczne. Jej eksploatacja zakończyła się jednak już w 2019 roku. Od 23 stycznia 2020 roku lokomotywa oczekuje na wykonanie naprawy poziomu P4, po wygaśnięciu ważności świadectwa sprawności technicznej. Oznacza to, że przez ostatnie czternaście lat od modernizacji lokomotywa była wykorzystywana przez około połowę tego okresu. Pozostały czas spędziła odstawiona w Węglińcu. Dla pojazdu, który otrzymał nowoczesny silnik spalinowy, przebudowaną kabinę i szereg nowych urządzeń, taki przebieg dalszej eksploatacji może budzić zdziwienie. Tym bardziej że ST46-01 pozostała jedynym egzemplarzem typu 303Da, a planowanej modernizacji kolejnych lokomotyw serii SU46 nigdy nie zrealizowano.

Poprzednia próba sprzedaży ST46-01 zakończyła się niepowodzeniem. Teraz PKP Cargo ponownie szuka nabywcy dla pojazdu, który jeszcze kilkanaście lat temu miał stanowić przykład nowoczesnej modernizacji polskich lokomotyw spalinowych. Oczywiście zakup nie oznacza możliwości natychmiastowego powrotu na tory. Wieloletni postój oraz konieczność przeprowadzenia naprawy poziomu P4 mogą wiązać się ze znacznymi kosztami. Dodatkowym utrudnieniem może być fakt, że ST46-01 jest jedynym przedstawicielem swojego typu co może przesądzić o jej złomowaniu.

Czy tym razem znajdzie się ktoś, kto zdecyduje się przywrócić ST46-01 do ruchu? A może jedyna lokomotywa typu 303Da na dobre zakończy swoją kolejową karierę pod palnikiem ?

Loading

Dodaj komentarz